Liczenie zwierzyny drobnej jest dość trudne, i dlatego niezbyt częste. Skutkiem tego stany liczebne umieszczane w planach łowieckich bywają obarczone znacznym błędem. Zwykle są zaniżone, niekiedy nawet kilkukrotnie. Zające w Polsce liczono dotąd najczęściej metodą taksacji pasowej. Z kolei najpopularniejsza metoda inwentaryzacji lisów polegała na rejestracji nor z młodymi. Trudności związane ze stosowaniem wyżej opisanych metod spowodowały poszukiwanie innych sposobów. Jedną z takich metod, jest liczenie zwierzyny po zapadnięciu zmierzchu – w świetle reflektora. W takiej inwentaryzacji uczestniczą tylko trzy osoby: kierowca, osoba trzymająca reflektor oraz osoba wypatrująca zwierząt i prowadząca ich rejestr. Dodatkową zaletą opisywanej metody jest możliwość równoczesnego liczenia kilku gatunków – zająca, lisa, sarny oraz drapieżników synantropijnych (psów i kotów). Spotkania jeleni, danieli, dzików oraz jenotów, kun i borsuków są sporadyczne i nie dają obrazu liczebności, a jedynie informują o ich rozmieszczeniu w łowisku. Liczenie reflektorowe prowadzi się późną jesienią i wczesną wiosną, gdy brak upraw rolnych zapewnia dobrą widoczność. Jednocześnie zwierzęta są wówczas, w przeciwieństwie do zimy, dość równomiernie rozmieszczone w terenie. Trasę liczeń ustala się z pomocą mapy, pamiętając, że musi ona zapewniać dobrą reprezentację różnych układów środowiskowych występujących w danym obwodzie łowieckim. Oznacza to, że powinna ona przebiegać po różnych łowiskach, zarówno po otwartych polach i łąkach, jak i w sąsiedztwie lasu oraz miejscowości. Wybiera się drogi gruntowe lub mało uczęszczane drogi publiczne, o maksymalnie odsłoniętych poboczach, przebiegające przez tereny jak najmniej pofałdowane. Długość tras w pojedynczym obwodzie powinna wynosić minimum 20 km, aby wynik można było uznać za reprezentatywny. W zależności od szerokości pasa, umożliwia to przegląd sytuacji na 300-400 ha, co stanowi zwykle powyżej 5% powierzchni polnej obwodu. Transekt ustalony z pomocą mapy należy w trakcie dnia, sprawdzić w terenie. Pozwoli to uniknąć w nocy niespodzianek typu zaorana droga polna lub zarośnięte, przydrożne krzewy, które ograniczają widoczność. Na liczenia wybieramy dni z dobrą pogodą tj. bez deszczu, silnego wiatru lub mgły. Zaleca się także unikanie nocy w okresie pełni księżyca. Niekorzystna jest pokrywa śnieżna, która ponadto zwiększa tendencję zwierząt do skupiania się oraz zmienia ich dobową aktywność, czego konsekwencją może być zniekształcenie wyniku liczenia. Przejazd wyznaczonym transektem rozpoczyna się zwykle około godziny po zachodzie słońca. Z wolno jadącego samochodu terenowego (prędkość około 20- 25 km/h), przy użyciu silnego reflektora (żarówka halogenowa 55W/12V)średnica lustra min. 14 cm, podłączonego do akumulatora samochodu, oświetlany jest pas równoległy do trasy przejazdu. Zwierzęta większe i wyraźnie świecące oczyma – lisy, sarny, psy, liczy się na dystansie 200 m, a mniejsze – zające, koty na 150 m. Określenie dystansu w nocy nie jest łatwe, ale nie należy się tym przejmować. Zasady tej metody zakładają, że liczone są wszystkie zwierzęta, które wykryto w świetle reflektora na dystansie zbliżonym do przyjętego dla danego gatunku. W Niemczech sprawdzono eksperymentalnie, iż zające zaliczone, mimo iż dostrzeżone były powyżej 150 m, rekompensują szaraki pominięte na dystansie zasadniczym, na przykład siedzące tyłem do trasy, nie błyskające trzeszczami. Oczywiście, pomija się zwierzęta przebywające zdecydowanie dalej, a wykryte na przykład dzięki skłonowi terenu lub na rozległej niskiej oziminie. W terenie mało przejrzystym, np. z niewielkimi polami, pociętymi licznymi miedzami, efektywny dystans rejestrowania zajęcy czy lisów może być krótszy. Dlatego podczas pierwszego przejazdu w danym obwodzie łowieckim warto kilka razy zatrzymać się i przemierzyć dystans do kamieni, słupków, miedz itp., dostrzeżonych na granicy zasięgu światła. W ten sposób zweryfikuje się możliwości reflektora i wzroku, w konkretnych warunkach terenowych. Liczenie na każdej trasie wykonuje się dwu- lub trzykrotnie, w miarę możliwości w kolejnych dniach. Zagęszczenie zwierząt oparte na wynikach liczeń reflektorowych wylicza się na podstawie średniej liczby osobników danego gatunku zaobserwowanych w oświetlanym pasie liczenia i określonej jego powierzchni. Ta ostatnia wynika z przemnożenia szerokości pasa zalecanego dla danego gatunku, o czym wspomniano powyżej, przez łączną długość oświetlanych odcinków. Przy obliczaniu rzeczywistej długości trasy świecenia pomija się miejscowości oraz fragmenty nieoświetlone ze względu na zasłony terenowe, tj. pojedyncze gospodarstwa, remizy, łany poplonów ozimych i nie zebranej kukurydzy oraz gęste pasy krzewów równoległe do trasy liczeń. Długość oświetlanych odcinków trasy liczeń określa się z pomocą map topograficznych w skali 1:25 000 lub z pomocyą samochodowego licznika przebiegów okresowych. W tym ostatnim przypadku należy jednak pamiętać o zapisaniu jego stanu w momencie wyłączenia reflektora, np. przed miejscowością, remizą, oraz o wyzerowaniu licznika przed rozpoczęciem kolejnego oświetlanego fragmentu trasy. Liczenia reflektorowe prowadzone od kilku lat na terenie Stacji Badawczej – m.in. OHZ PZŁ w Czempiniu pokazało, iż dzięki tej metodzie można, uzyskać wyniki porównywalne z osiąganymi drogą taksacji pasowej zajęcy, czy inwentaryzacji nor rodzinnych lisów. Wyniki liczenia dobrze obrazują także zmiany liczebności z roku na rok i pozwalają wychwycić zróżnicowanie między terenami. Poza tym są znacznie dokładniejsze od tzw. szacunków „zza biurka” lub „na oko”, czyli pozwalają zrealizować cel, dla którego są prowadzone. A celem tym jest skuteczniejsze gospodarowanie populacjami zwierzyny drobnej.

Robert Kamieniar,
Katedra Łowiectwa i Ochrony Lasu UP
w Poznaniu i Stacja Badawcza L Liczenie zajęcy i lisów w świetle reflektora
– OHZ PZŁ w Czempiniu